Zaznacz stronę

Programy rządowe pomogą rozruszać Powiat

Przedsiębiorca, menedżer i szkoleniowiec. Mąż i ojciec rodziny. Z dumą podkreśla, że ma siedmioro dzieci, które traktuję jako największy skarb. Przywiązany do tradycyjnych wartości podkreśla, że zawsze poważnie traktuje podjęte zobowiązania i dotrzymuje danego słowa. Angażuje się w działalność społeczną i samorządową w przekonaniu, że każdy człowiek, któremu w życiu się powiodło, ma obowiązek dzielić się dobrem z innymi.

Co spowodowało, że zdecydował się Pan kandydować do Rady Powiatu Wołomińskiego?

  Adam Pietrzak – Odpowiem szczerze! Zawsze chciałem zaangażować się w samorząd, ale w Radzie Powiatu zasiadał mój brat Marek. Nie można całą rodziną (śmiech). Kibicowałem mu i nieraz mówiliśmy w domu o tym, że uprzedził mnie. Jest młodszy, wcześniej zainteresował się samorządem lokalnym. Żartowałem, że kiedyś go podsiądę. Nieraz wspólnie siedzieliśmy nad dokumentami, które otrzymał na sesję, dyskutowaliśmy, analizowaliśmy różne sprawy. Nieoczekiwanie w tym roku Marek obwieścił, że z powodu licznych obowiązków zawodowych, których ma coraz więcej, nie będzie już kandydował. Nastąpiło porozumienie bez słów. Zdecydowałem, że teraz ja powinienem kontynuować to skromne, ale ważne dzieło.

Nawet podczas naszej rozmowy czuć emocje, widać, że Panu zależy...

  Tak! Zdecydowałem się wziąć czynny udział w wyborach do powiatu, ponieważ leży mi na sercu jego dobro, które rozumiem jako prawidłowy rozwój. Tutaj się urodziłem, chodziłem do szkoły podstawowej i średniej, tutaj pracuję oraz tutaj szczęśliwie mieszkam i wspólnie z żoną wychowuję dzieci. Moim największym sukcesem i skarbem jest Rodzina. W naszym domu panują wartości chrześcijańskie oraz poszanowanie dla drugiego człowieka.

Jak Pan rozumie to, że ludzie, którym dobrze się wiedzie, muszą dzielić się z innymi?

  W moim rodzinnym domu zawsze funkcjonowało takie powiedzenie: „Tyle jesteśmy warci, ile możemy dać z siebie innym”. Taką prawdę przekazali mi moi Rodzice i to samo dziś mówię swoim dzieciom. Rodzina to fundament i podpora. Bez niej jesteśmy niczym. Wiem, że zawsze mogę liczyć na moje rodzeństwo – siostrę i trzech braci. Wzajemnie sobie pomagamy, angażujemy się też społecznie, m.in. w organizację obchodów upamiętniających Żołnierzy Wyklętych. Od paru lat czynnie działam przy duszpasterstwie akademickim św. Anny, gdzie organizujemy pomoc dla dzieci z ubogich rodzin. Od wielu lat pełnię też funkcję kwatermistrza grupy 13 Warszawskiej Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę. To ogrom pracy, ale ktoś musi ją wykonywać. Traktuję to jako swój mały wkład w to wielkie dzieło jakim jest pielgrzymowanie do tronu Matki Boskiej Częstochowskiej. Przypomnę, że tradycja warszawskiej pielgrzymi ma historię ponad 300 lat.

Mandat Radnego Powiatu pełnią różne osoby. Nie ma wymagań formalnych dotyczących wykształcenia kandydatów, ale... przydałoby się!

  Nikt nie stawia kandydatom wymagań formalnych dotyczących wykształcenia, a szkoda. Wydaje się oczywiste, że w pełni świadomy funkcji i roli Radny Powiatu powinien być osobą wykształconą, rozumiejącą zagadnienia prawne, społeczne, ekonomiczne. Ja jestem z wykształcenia magistrem ekonomii. Ukończyłem również studia podyplomowe na kierunku zarządzanie w Kolegium Zarządzania i Finansów Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie oraz studia z obszaru zarządzania i biznesu (MBA) w Wyższej Szkole Menadżerskiej w Warszawie akredytowane przez Apsley Business School of London, uzyskując tytuł Executive Master of Business Administration. Mam nadzieję, że są to solidne podstawy dla człowieka, które chce reprezentować Kobyłkę i Zielonkę na forum Rady Powiatu Wołomińskiego.

A Pana zajęcia zawodowe, osobiste pasje?

  Prowadzę z braćmi rodzinną firmę, jestem więc przedsiębiorcą i menedżerem działającym w kilku branżach, także szkoleniowcem...  Moją pasją jest narciarstwo, chodzenie po górach jak też kulinaria.

Jakie najważniejsze cele chciałby Pan realizować w Radzie Powiatu Wołomińskiego?

  Powiat i nasze gminy muszą w końcu porozumieć się z władzami centralnymi i wojewódzkimi w sprawie modernizacji drogi wojewódzkiej 634. To zmora mieszkańców Kobyłki i Zielonki. Ta trasa już dawno powinna być dwupasmowa, dodatkowo z wydzieloną ścieżką rowerową. Według mnie sama trasa S8 nie rozwiąże problemu komunikacyjnego nawet przy założeniu, że wszystkie węzły będą otwarte.  Jeśli nie będzie porozumienia w tej sprawie, nadal będziemy skazani na korki we własnych miastach, gdzie przejazd z jednego końca na drugi trwa... za długo. Jestem przekonany, że to da się zrobić, ale trzeba szukać wsparcia dla tej inwestycji w rządzie. Tylko samorząd otwarty na współpracę z Rządem PiS może tego dokonać. Podczas mojego niedawnego spotkania z Ministrem Jackiem Sasinem rozmawialiśmy na ten temat. Są środki finansowe i możliwości. Trzeba tylko chcieć, działać i współpracować. Nie dokonają tego samorządowcy, którzy na każdym kroku stają okoniem wobec Rządu Premiera Mateusza Morawieckiego i politykują zamiast pracować na rzecz mieszkańców powiatu. To samo dotyczy innych programów rządowych skierowanych do Polski lokalnej, takich jak Czyste Powietrze, gdzie każdy indywidualnie może uzyskać dofonansowanie do wymiany pieca, okien czy termomodernizacji budynku mieszkalnego.

A inne cele, które można i trzeba realizować w Powiecie?

  Należy rozwijać współpracę z organizacjami pozarządowymi. Obecnie samorządy robią w tym względzie tyle, ile muszą, nie więcej. Organizacje pozarządowe mogą realizować wiele zadań znacznie lepiej niż wynajmowane komercyjne podmioty. Skorzystajmy z tej szansy i wykorzystajmy ogromny potencjał społeczny!

Jestem przekonany, że szkoły średnie mają obecnie za małe wsparcie ze strony Powiatu. Jest kontrolowanie, nakazy i wymagania, ale nie widzę realnego wsparcia. Edukacja to fundament. Musimy w nią inwestować więcej. Dlatego jeżeli zostanę radnym podejmę działania aby oferta edukacyjna szkół, dla których organem prowadzącym jest powiat systematycznie poprawiała poziom nauczania. Przypomnę, że są to szkoły ponadpodstawowe, licea i szkoły techniczne. Po reformie oświaty, likwidującej gimnazja, spada na powiat duża odpowiedzialność za stworzenie takich warunków nauki dla ośmioklasistów aby mogli w szkołach powiatowych zdobyć wykształcenie zapewniające bezproblemowe dostanie się na studia wyższe lub zdobycie zawodu pozwalającego na zatrudnienie.

Co można poprawić w funkcjonowaniu samego Powiatu – Rady, Zarządu, Starosty?

  Musimy zmienić politykę finansową Powiatu. Finanse muszą być przejrzyste, a gospodarowanie nimi bardziej racjonalne. W mijającej kadencji obecne władze powiatu bez opamiętania sięgały po kredyty komercyjne doprowadzając do niespotykanego wcześniej zadłużenia Powiatu. Nie można ciągle fundować mieszkańcom wyborczej kiełbasy, za którą płaci się pieniędzmi pożyczonymi z banku. To szkodliwa polityka. Czas z tym skończyć. Po drugie potrzebne jest nowe podejście, mam tu na myśli spojrzenie na powiat jak na obszar ze wspólnymi problemami i barierami rozwoju. Mieszkańcy nie bardzo wiedzą jakie usługi świadczy dla nich administracja powiatowa, a jakie gminna. Nie interesuje ich, czy droga jest powiatowa czy gminna. Ma być w dobrym stanie, aby dojechać do pracy, szkoły, urzędu. Wg mnie za mało jest współpracy.  Wiele usług publicznych można skoordynować  dzięki współpracy samorządów. Chciałbym, aby wreszcie zadziałały wspólna komunikacja publiczna, przemyślane zagospodarowanie przestrzenne, ochrona środowiska, oświata, kultura i wiele innych.  Jestem przekonany, że taka współpraca poprawi jakość usług publicznych w naszym powiecie dla dobra społeczności.

To mocne tezy i odważny program. Czy Pana zdaniem realny?

  Wielu krytyków Prawa i Sprawiedliwości kwestionowało kilka lat temu obietnice wyborcze i mówiło, że tego się nie da zrobić, na tamto nie będzie pieniędzy. Wola i determinacja kolejnych rządów – Pani Premier Beaty Szydło, a po niej Pana Premiera Mateusza Morawieckiego – pokazały, że można zmieniać Polskę i trzeba to robić. Dotrzymaliśmy słowa w rządzie, dotrzymamy w samorządzie!

 

Adam Pietrzak

Adam Pietrzak

- Kandyduję do Rady Powiatu Wołomińskiego, bo nie jest mi wszystko jedno. Wiem, że na poziomie samorządowym podejmowane są ważne decyzje dotyczące nas wszystkich, a ja nie jestem człowiekiem, który łatwo się poddaje, czy ustępuje. Twardo będę bronił interesów mieszkańców Kobyłki i Zielonki..