Zaznacz stronę

Maluch to jeden z symboli siermiężnej PRL-owskiej motoryzacji – kochany i znienawidzony zarazem. Przez 27 lat (1973-2000) wyprodukowano w Polsce aż 3,3 mln egzemplarzy fiacika na włoskiej licencji. Prawie 1 mln z nich wysłano na eksport. 1 egzemplarz stał się niedawno przedmiotem głośnego polityczne zakładu pomiędzy publicystą Jackiem Żakowskim a Mateuszem Rojewskim z Forum Młodych PiS.

 

W lutym w programie „Bez retuszu” na antenie TVP Info obaj panowie założyli się o wynik wyborów prezydenckich. Jacek Żakowski był pewny, że Bronisław Komorowski wygra wybory już w I turze. Dziś już wiemy, jak (nie)pobożne były to życzenia… Publicysta najpierw sprawę zakładu obracał w żart, ale kilka dni temu słowa dotrzymał i przekazał czerwonego Malucha zwycięzcy zakładu. Mateusz Rojewski z Forum Młodych PiS zapowiedział, że auto (warte zapewne ok. tysiąca zł) sprzeda, a pieniądze przeznaczy na cel charytatywny. To wydarzenie przypomniało nam, że 6 czerwca mija 42. rocznica wyprodukowania w Polsce pierwszego egzemplarza Fiata 126p.

 

Na talon, za 20 pensji

Przez wiele lat fiat 126p był najczęściej spotykanym samochodem na polskich drogach. 40 lat temu kosztował 69 ówczesnych tysięcy złotych, czyli mniej więcej 20 średnich pensji, a na samochodowych giełdach płacono za niego 110 tys. zł. Żeby kupić Malucha, trzeba było mieć nie tylko pieniądze, ale też talon, czyli przydział.

– Nasz Maluch – obiekt wielu złośliwych żartów i gorących pragnień – był produkowany w Polsce ponad 25 lat. We Włoszech zakończono jego produkcję w 1980 r. W Polsce ostatni egzemplarz zjechał z linii produkcyjnej w samo południe 22 września 2000 r. – mówi Bogusław Cieślar z Fiat Auto Poland (ponad 20 lat temu fabryki samochodów małolitrażowych w Bielsku-Białej i w Tychach weszły w skład włoskiego koncernu Fiata).

 

Z Turynu na Plac Defilad

Pierwszego polskiego Malucha zmontowano 6 czerwca 1973 r. z oryginalnych włoskich części. Seryjna produkcja tego modelu w zakładach we włoskim Cassino trwała już wówczas od blisko roku. W październiku 1972 r. odbyła się międzynarodowa premiera auta na Salonie Samochodowym w Turynie, a niedługo potem auto było prezentowane na warszawskim Placu Defilad. Oficjalnie seryjna produkcja w Bielsku-Białej ruszyła 22 lipca 1973 r.; we wrześniu 1975 r. rozpoczęła się natomiast produkcja w nowej fabryce w Tychach.

Produkcja Malucha w Polsce była efektem kontraktu „o współpracy przemysłowej i licencyjnej na samochód małolitrażowy 126”, zawartego przez polskie władze z Fiatem 29 października 1971 r. Zgodnie z jego zapisami, fiat 126p to samochód z tylnym napędem, dwucylindrowym silnikiem o pojemności 594 ccm, maksymalnej mocy 23 KM oraz samonośnym, czteroosobowym i dwudrzwiowym nadwoziem typu Berlina.

 

Technologiczny „awans”

Licencji nie kupiono za dewizy – została spłacona m.in. wytwarzanymi w polskich zakładach silnikami i skrzyniami biegów do modelu 126 wytwarzanego we Włoszech oraz na części zamienne. Wraz z zakupem licencji na produkcję auta kooperanci dawnej Fabryki Samochodów Małolitrażowych otrzymali też technologie produkcji detali z materiałów do licencyjnego samochodu, których wcześniej nie robiono w Polsce. Oznaczało to awans technologiczny dla wielu firm z sektora metalurgicznego, chemicznego czy elektrotechnicznego.

 

W latach 70. Maluch zbierał dobre recenzje – według opublikowanego w 1976 r. rankingu zachodnioniemieckiej gazety „Auto Motor und Sport” fiat 126 był wówczas najtańszym w zakupie i eksploatacji samochodem w Europie w klasie aut małych.

Ostatni Maluch, wyprodukowany jesienią 2000 r., trafił do Muzeum Fiata w Turynie, a inny z ostatnich egzemplarzy – do Muzeum Techniki w Warszawie. W sumie w latach 1973-2000 w zakładach w Bielsku-Białej i Tychach wyprodukowano ponad 3,3 mln tych aut, z czego blisko 900 tys. trafiło na eksport. We Włoszech powstało natomiast ponad 1,3 mln fiatów 126.

 

Podbój świata i rajd Monte Carlo

– Maluchami jeździli mieszkańcy wielu krajów, prawie na wszystkich kontynentach świata. W latach 1985-1989 wyeksportowano np. ponad 23 tysięcy Maluchów do Chin, gdzie w wielu miastach eksploatowane były jako taksówki. Tylko w mieście Wengzhou było pięć tysięcy takich taksówek – mówi rzecznik Fiat Auto Poland.

W 1988 r. Maluchy wyeksportowano do Australii i na Kubę. Dzięki zmianom konstrukcyjnym fiat 126p doczekał się także wersji rajdowej. Polscy rajdowcy zachwalali w latach 70., że na krajowych i międzynarodowych trasach małe auto sprawowało się nadspodziewanie dobrze. Np. zimą 1975 r. Sobiesław Zasada z Longinem Bielakiem testowali Malucha zimą na trasie dojazdowej Warszawa-Monaco – był to tzw. odcinek dojazdowy słynnego Rajdu Monte Carlo.

 

Zabytkowy obiekt pożądania

Dziś zabytkowe już Maluchy bywają obiektami pożądania kolekcjonerów. Niedawno sensację w mediach wzbudził oryginalny, niemal prosto z fabryki, egzemplarz fiata 126p z 1979 r. Przez 34 lata auto garażowało w Piotrkowie Trybunalskim; na siedzeniach miało jeszcze folię, a na liczniku jedynie 10 kilometrów.

Także niżej podpisany miał swój udział w sprawdzaniu „nieograniczonych” możliwości Malucha. Całkowicie nowym egzemplarzem kupionym w salonie w Warszawie zdołał w ciągu 5 lat przejechać 140 tys. km, w dodatku do 100 tys. km bez awarii uniemożliwiającej dalszą podróż. Nie był to jednak ideał, bowiem już po roku od zakupu auto w ramach gwarancji miało usuwaną rdzę na  2 elementach karoserii. Nie mniej ten egzemplarz rozpędzał się na prostej do 130 km / h – jeśli wierzyć licznikowi. Czas do setki pomińmy jako nieistotny…

 

Robert Szydlik