Zaznacz stronę

70 lat temu, w Moskwie w dniach 18-21 czerwca 1945 r. Kolegium Wojskowym Sądu Najwyższego Związku Radzieckiego przeprowadziło pokazowy proces szesnastu przywódców Polski Podziemnej.

Przewodniczył mu przewodniczący Kolegium gen. płk Wasilij Ulrich. Oskarżycielami byli mjr służby sprawiedliwości Nikołaj Afanasjew – generalny prokurator wojskowy Armii Czerwonej i Roman Rudenko, radca państwowy służby sprawiedliwości drugiej klasy.

– W zamierzeniu Stalina moskiewski proces miał skompromitować legalne Polskie Państwo Podziemne i Armię Krajową. Miał też pokazać Zachodowi, kto sprawuje władzę we Wschodniej Europie – mówi dr hab. Tadeusz Kondracki z Instytutu Historii PAN. Stalin wykorzystał także proces w grze prowadzonej przeciwko Stanisławowi Mikołajczykowi.

W dniach procesu w Moskwie, nieopodal gmachu sądu, toczyły się rozmowy, w wyniku których 28 czerwca 1945 r. powstał tzw. Rząd Tymczasowy Jedności Narodowej, z Mikołajczykiem jako wicepremierem.

 

Na ławie oskarżonych zasiedli:

– gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek”, ostatni dowódca AK, Komendant Główny organizacji „Nie”;

– Jan Stanisław Jankowski, wicepremier, Delegat Rządu na Kraj, działacz Stronnictwa Pracy;

– Adam Bień, pierwszy zastępca Delegata Rządu RP na Kraj, działacz ruchu ludowego rekomendowany przez Stronnictwo Ludowe „Roch”, członek Krajowej Rady Ministrów;

– Stanisław Jasiukowicz, zastępca Delegata Rządu RP na Kraj, minister dla spraw kraju, wiceprezes Stronnictwa Narodowego;

– Kazimierz Pużak, przewodniczący Rady Jedności Narodowej, przywódca i współtwórca PPS-WRN;

– Kazimierz Bagiński, wiceprzewodniczący RJN, wiceprzewodniczący Stronnictwa Ludowego;

– Aleksander Zwierzyński, wiceprzewodniczący RJN, prezes Zarządu Głównego Stronnictwa Narodowego;

– Eugeniusz Czarnowski, członek RJN, prezes Zjednoczenia Demokratycznego;

– Józef Chaciński, członek RJN, prezes Stronnictwa Pracy;

– Stanisław Mierzwa, członek RJN, przedstawiciel Stronnictwa Ludowego;

– Zbigniew Stypułkowski, członek RJN, przedstawiciel Stronnictwa Narodowego, sekretarz generalny Tymczasowej Narodowej Rady Politycznej;

– Franciszek Urbański, członek RJN, przedstawiciel Stronnictwa Pracy;

– Stanisław Michałowski, członek RJN, wiceprezes Zjednoczenia Demokratycznego;

– Kazimierz Kobylański, członek RJN, przedstawiciel Stronnictwa Narodowego, członek sztabu Narodowych Sił Zbrojnych;

– Józef Stemler – Dąbski, wiceminister Departamentu Informacji Delegatury RP;

– Antoni Pajdak, minister dla spraw kraju i III zastępca Delegata Rządu był sądzony w innym procesie.

 

Sowieckie gwarancje bezpieczeństwa

Jak podkreśla dr hab. Kondracki, proces szesnastu był wynikiem sowieckiej intrygi, zmierzającej do likwidacji polskiego podziemia wiernego legalnym władzom Rzeczypospolitej, rezydującym w Londynie.

W następstwie zakończonej 11 lutego 1945 r. konferencji w Jałcie, sojusznicy Polski – Wielka Brytania i Stany Zjednoczone – przystali na koncepcję Stalina budowy w Polsce koalicyjnego rządu, z udziałem przedstawicieli emigracji. Taki też powód przedstawiono w oficjalnej ofercie rozmów skierowanej do polskiego podziemia niepodległościowego przez pełnomocnika Stalina, gen. Iwana Sierowa.

– Stawiało to stronę polską w bardzo niewygodnej pozycji – odrzucenie oferty rozmów zostałoby negatywnie odczytane w Londynie i Waszyngtonie, jako bojkotowanie promowanego przez Zachód procesu „pojednania narodowego”. Dlatego też Polacy – mimo obaw – przyjęli sowiecką ofertę, przy zapewnieniu gwarancji bezpieczeństwa – mówi dr Tadeusz Kondracki. Mimo to, po przybyciu do Pruszkowa na spotkanie 27 marca 1945 r. zostali aresztowani, przewiezieni do Moskwy i poddani śledztwu. Aż do początku maja 1945 r. Sowieci ukrywali przed zachodnimi sojusznikami fakt porwania działaczy polskich.

 

Robota wywrotowa przeciwko Armii Czerwonej

Proces rozpoczął się 18 czerwca 1945 roku. Od początku było widać, że rozprawa ma charakter propagandowy. Na sali obecni byli korespondenci i fotografowie prasy zachodniej. Obserwatorami procesu byli także członkowie brytyjskiej Misji Freston – zrzuceni do Polski w grudniu 1944 r. i przejęci przez Sowietów.

Gen. Leopold Okulicki, wicepremier Jan Stanisław Jankowski oraz ministrowie Stanisław Jasiukowicz i Adam Bień zostali oskarżeni o to, że byli „twórcami i kierownikami polskiej organizacji podziemnej na tyłach Armii Czerwonej na terytorium zachodnich obszarów Białorusi i Ukrainy, na Litwie i w Polsce” oraz że „działając według instrukcji tzw. polskiego rządu emigracyjnego w Londynie” kierowali „robotą wywrotową przeciwko Armii Czerwonej i Związkowi Radzieckiemu”, „dokonywaniem aktów terroru w stosunku do oficerów i żołnierzy Armii Czerwonej”, „organizowaniem zamachów i napadów” oraz „prowadzeniem propagandy wrogiej wobec Związku Sowieckiego i Armii Czerwonej”.

Proces polityczny

Gen. Okulicki był oskarżony także o „prowadzenie pracy wywiadowczo-szpiegowskiej na tyłach Armii Czerwonej”. Generała oskarżano także o stworzenie zakonspirowanej organizacji wojskowo-politycznej „Nie”. Antoni Pajdak, Kazimierz Pużak, Aleksander Zwierzyński, Kazimierz Bagiński, Stanisław Mierzwa, Zbigniew Stypułkowski, Eugeniusz Czarnowski, Józef Chaciński, Franciszek Urbański, Stanisław Michałowski, Kazimierz Kobylański i Józef Stemler – Dąbski usłyszeli zarzut „udziału w robocie wywrotowej polskich organizacji podziemnych na terytorium Polski, na tyłach Armii Czerwonej”.

Oskarżeni, z wyjątkiem Zbigniewa Stypułowskiego, przyznali się do zarzucanych im czynów. Według obserwatorów, Okulicki „bronił się z dużą odwagą i nieustępliwością”.

– Proces ten ma charakter polityczny. Nie możecie dowieść, że nie walczyliśmy z Niemcami w ciągu pięciu lat, ale jak w każdym takim procesie politycznym pragnęliście pozbawić nas tego argumentu. Oskarżacie nas o współpracę z Niemcami, godząc w nasz honor. Oskarżając 300 tysięcy żołnierzy Armii Krajowej, oskarżacie cały naród polski – mówił gen. Okulicki podczas procesu.

 

„Łagodne” wyroki

21 czerwca 1945 roku Kolegium Wojskowe Sądu Najwyższego Związku Radzieckiego ogłosiło wyrok. Generał Leopold Okulicki, ostatni dowódca Armii Krajowej otrzymał wyrok 10 lat więzienia. Jan Stanisław Jankowski, wicepremier i Delegat Rządu na Kraj został skazany na 8 lat więzienia. Adam Bień i Stanisław Jasiukowicz, członkowie Krajowej Rady Ministrów zostali skazani na 5 lat więzienia, a Kazimierz Pużak, przewodniczący Rady Jedności Narodowej – na półtora roku, zaś Kazimierz Bagiński na rok więzienia.

Aleksandrowi Zwierzyńskiemu zasądzono karę 8 miesięcy więzienia, a Eugeniuszowi Czarnowskiemu – pół roku więzienia. Stanisław Mierzwa, Zbigniew Stypułkowski, Józef Chaciński i Franciszek Urbański zostali skazani na cztery miesiące więzienia. Stanisław Michałowski, Kazimierz Kobylański i Józef Stemler – Dąbski zostali uniewinnieni. Sądzony później członek Krajowej Rady Ministrów Antoni Pajdak otrzymał wyrok 5 lat więzienia. Karę przedłużono później o 3 lata łagru.

– Jak na kaliber zarzutów i dotychczasową praktykę sowieckiego wymiaru „sprawiedliwości” wyroki nie były nazbyt surowe. Bo też i nie o wyroki tu chodziło. Moskwa pokazała, kto jest panem wschodniej Europy, a zarazem kreowała się na Zachodzie jako kraj „sprawiedliwie” sądzący nawet zatwardziałych wrogów ZSRR” – mówi dr Kondracki.

Mimo to trzej główni podsądni – skazani w procesie moskiewskim – nie powrócili już do Polski. Delegat rządu Jan Stanisław Jankowski zmarł w 1953 r. Nie jest znana data śmierci ministra Stanisława Jasiukowicza. Ostatni dowódca Armii Krajowej gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek” zmarł w 1946 roku.

 

Symbol brutalności ZSRR

Po powrocie do Polski zmarł w 1947 r. Eugeniusz Czarnowski. Weteran PPS Kazimierz Pużak, który uniknął śmierci z rąk Sowietów, zmarł w tragicznych okolicznościach już po powrocie do rządzonej przez komunistów Polski (30 kwietnia 1950 r. w więzieniu w Rawiczu). Józef Chaciński zmarł w 1954 r., Franciszek Urbański w 1955 r., Aleksander Zwierzyński w 1958 r., Józef Stemler – Dąbski w 1965 r., a Kazimierz Kobylański w 1978 r. Kazimierz Bagiński zmarł w Stanach Zjednoczonych w 1966 r., a Zbigniew Stypułkowski w 1979 r. w Londynie. Ostatnim z „szesnastu” był Adam Bień. Zmarł 4 marca 1998 r. w Warszawie. Miał 99 lat.

Proces moskiewski pozostał – obok Katynia – symbolem brutalnej radzieckiej polityki w Polsce – oskarżeniem stalinowskiego reżimu i jego warszawskich pomocników.

Oprac. Robert Szydlik

(za: PAP Nauka w Polsce)