Zaznacz stronę

Mniej więcej w wakacje pojawił się pomysł, by gmina przekazała ok. 1 ha gminnej działki zlokalizowanej na os. Borki w Tłuszczu (dawne ogródki działkowe) pod budowę nowej remizy Państwowej Straży Pożarnej. Informacja ta mocno zaniepokoiła mieszkańców, którzy zgłaszają swoje wątpliwości, a często gwałtowny sprzeciw radnemu osiedla Robertowi Pacuszce.

– Ludzie nie kryją oburzenia, a ja mam poważny problem. Muszę Panu Burmistrzowi powiedzieć grzecznie, ale stanowczo „Nie. Nie tędy droga, nic o nas bez nas”. Gdyby taka inwestycja miała zostać zlokalizowana na naszym osiedlu, to tylko po przeprowadzeniu szerokich konsultacji społecznych i za zgodą większości mieszkańców.

Jednostka PSP to przecież placówka, której zadaniem jest niesienie pomocy ludziom i ich mieniu podczas pożarów, wypadków drogowych itd. Dlaczego zatem radny sprzeciwia się budowie remizy w swojej okolicy?

– Wiem doskonale, że PSP działa na rzecz nas wszystkich. Uważam jednak, że położenie naszego osiedla w zasadzie przekreśla sensowność zlokalizowania u nas jednostki państwowej straży pożarnej. Osiedle położone jest między dwiema liniami kolejowymi. Na torach warszawskich jest duży ruch pociągów i często zamknięte rogatki. Z kolei na przejeździe w kierunku ul. Mazowieckiej zdarza się, i to wcale nie tak rzadko, że zatrzymany na semaforze pociąg towarowy ostatnimi wagonami blokuje przejazd samochodów z ul. Przejazdowej w Mazowiecką. W razie konicznośco nagłego wyjazdu wóz strażacki może zostać tu „uwięziony”. Sprawa kolejna to fakt, że główna ulica osiedla Przejazdowa jest bardzo wąską i nie miną się na niej dwa samochody ciężarowe. A gdzie podzieją się piesi, skoro wciąż czekamy na chodnik i dokończenie nakładki asfaltowej? Dodajmy do tego spadek wartości nieruchomości…

– We wrześniu na komisji rewizyjnej złożyłem wniosek (który komisja jednoznacznie poparła), że nie wyrażam zgody, by rozpoczęto proces inwestycyjny bez konsultacji i zgody mieszkańców – kończy dobitnie swoją wypowiedź radny z Borek.

Red.