Zaznacz stronę

Stoi przy szkole lokomotywa

Dwa zabytkowe parowozy od dawna niszczały na bocznicach tłuszczańskiej lokomotywowni. 
W poprzedniej kadencji Burmistrz Tłuszcza próbował zakupić jeden z nich, by wyremontowany stanął jako pomnik w centrum Tłuszcza. Niestety, w tamtym czasie kolej wyceniła lokomotywę tak wysoko, że plany te spełzły na niczym. Minęło jednak kilka lat i nikt chętny nie zainteresował się niszczejącymi pamiątkami kwitnącej niegdyś kolei. Aż do niedawna…

Oto bowiem tłuszczańscy radni powiatowi i dyrektor Zespołu Szkół im. K.K. Baczyńskiego zwrócili się do Zarządu Powiatu Wołomińskiego z propozycją: kupmy parowóz, uczniowie klas zawodowych go wyremontują, będzie piękną wizytówką i reklamą dla szkoły.

– Pomysł narodził się w trakcie remontu szkolnych warsztatów. Pomyślałem, że dobrze by było połączyć naukę z praktyką i jeszcze zrobić coś pożytecznego dla lokalnej społeczności. Uczniowie na warsztatach pod kierunkiem nauczycieli i przy współpracy z naszymi lokalnymi kolejarzami mogliby wyremontować ten parowóz. Warsztaty są wyposażone
w nowoczesne urządzenia i maszyny, więc jest baza – mówi radny Janusz Tomasz Czarnogórski. – Swój pomysł przedstawiłem kolegom radnym Sławomirowi Klockowi i Mariuszowi Dembińskiemu oraz Dyrektor Zespołu Szkół p. Grażynie Marszał. Pomysł chwycił i wspólnie przedstawiliśmy propozycję zakupu parowozu Zarządowi Powiatu. Okazało się, że natychmiast dostaliśmy niezbędne poparcie, bo Zarząd podzielił naszą opinię, że odremontowany parowóz będzie doskonałą wizytówką i dobrym chwytem reklamowym dla Zespołu Szkół.

Co dalej z parowozem? Odzyska dawną sprawność? – Nie planujemy urachamiania tej maszyny, ale chcemy, by zostało odrestaurowana, dlatego poszukujemy dokumentacji technicznej do tej lokomotywy. Po remoncie ma stać się ona lokalną atrakcję, którą można obejrzeć z bliska, do której można wejść do środka i poczuć tę historię – mówi Czarnogórski, który kiedyś uczył historii w tłuszczańskim Zespole Szkół.

Radnym i dyrekcji szkoły należą się słowa uznania. Podjęto dobrą decyzję, którą docenią mieszkańcy i lokalna społeczność.

Marek Krzewicki